Kontakt:

Wpisy z tagiem: przejście

czwartek, 13 lutego 2014

Trwa nabór wniosków do budżetu partycypacyjnego - w połowie roku wszyscy żoliborzanie będą mogli zdecydować w bezpośrednim głosowaniu, które z nich zostaną zrealizowane za pieniądze z budżetu dzielnicy.

Stowarzyszenie Żoliborzan złożyło już dwa projekty. Oba dotyczą przestrzeni publicznej - chcemy wprowadzić parę znaczących, ale tanich poprawek, żeby wspólna przestrzeń, w której toczy się społeczne życie Żoliborza, była bardziej bezpieczna i przyjazna dla mieszkańców.

90 lat temu budowany wtedy Żoliborz był dzielnicą na wskroś nowoczesną, w której młodzi architekci realizowali odważne idee płynące z Zachodu. Zamiast wielopiętrowych kamienic z bogatym wystrojem od frontu i ciemną studnią podwórka z tyłu, na Żoliborzu powstawały proste, modernistyczne budynki zatopione w zieleni, w których mieszkania były jasne i słoneczne. Nie była to sztuka dla sztuki, zasady wcielane w życie przez awangardowych architektów i urbanistów były opracowane z myślą o człowieku, miały za cel zapewnienie mieszkańcom jak najlepszych warunków życia.

Jak wszyscy dobrze wiemy, sprawdziło się to doskonale - mimo upływu niemal 100 lat, Żoliborz nadal jest dzielnicą wspaniałą, w której żyje się wyśmienicie.

Do tych tradycji żoliborskich chcielibyśmy nawiązać i poprawić przestrzeń wspólną tam, gdzie została zepsuta w latach 60. i 70. W tamtych latach przestrzenie publiczne projektowano z myślą nie o człowieku, tylko o samochodach - żeby zmieścić ich więcej, byle szybciej przejechać. W krótkim czasie okazało się, że to błąd. Zamiana miejskich ulic w trasy szybkiego ruchu i skwerów w parkingi przynosi tyle skutków ubocznych (korki, hałas, zanieczyszczenie powietrza), że w pewnym momencie przeważają one nad korzyściami.

W krajach zachodnich już dawno powrócono do tworzenia przestrzeni dla ludzi, nie dla samochodów. Przykładów można podać mnóstwo, najnowsze inspiracje płyną z Paryża, gdzie w zeszłym roku:
- zamknięto bezkolizyjne trasy szybkiego ruchu wzdłuż Sekwany, żeby umożliwić dojście do rzeki (na jednym brzegu zlikwidowano jezdnię całkowicie, na drugim ulica pozostała, ale zbudowano przejścia dla pieszych)
- wprowadzono kilkanaście stref Tempo 30 (ograniczenie prędkości do 30 km/h, pierwszeństwo dla pieszych i rowerzystów itp.)
- przebudowano Place de la République - olbrzymia przestrzeń przeznaczona do tej pory dla samochodów zwrócona została pieszym.


Plac Republiki przed zmianamiPlac Republiki po zmianach



 

 

 Plac Republiki przed i po zmianach (fot: link>>)

W Warszawie, która jest w czołówce zakorkowanych miast Europy (mimo że tylu tak szerokich ulic nie ma nigdzie poza Moskwą), w której wskaźniki zanieczyszczenia powietrza i liczba śmiertelnych wypadków na drogach są dużo wyższe niż w stolicach zachodnich - takie pomysły to cały czas nowość, nie mieszcząca się w głowach urzędników i kierowców. Żoliborz znów ma szansę być w awangardzie i pokazać, jak powinna wyglądać przestrzeń przyjazna mieszkańcom według nowoczesnych (ale sprawdzonych) pomysłów z Europy. Stowarzyszenie Żoliborzan proponuje więc zmiany na dwóch głównych ulicach naszej dzielnicy.

1. Ulica Słowackiego - przyjazna przestrzeń

Na ulicy Słowackiego trzeba przede wszystkim wyznaczyć przejście dla pieszych przed Urzędem Dzielnicy. O tym, jak idiotyczne jest zmuszanie mieszkańców do biegania przejściem podziemnym w centrum dzielnicy pisaliśmy wiele razy (link>>, link>>), a o tym, że żoliborzanie potrzebują tego przejścia, każdy mógł się przekonać dwa lata temu, gdy pod petycją w tej sprawie podpisało się ponad 1100 osób. Urzędnicy pozostali głusi na argumenty, więc proponujemy realizację przejścia z budżetu partycypacyjnego, ze środków, o których rozdysponowaniu zdecydują sami mieszkańcy.

Przy okazji można poprawić przestrzeń ulicy Słowackiego. Przed Urzędem Dzielnicy jezdnia ma tam teraz cztery pasy ruchu, z czego wykorzystywane są tylko dwa. W stronę placu Wilsona ulica Słowackiego aż do Suzina ma jeden pas ruchu - czyli taka jest przepustowość ulicy, dodatkowy pas od Suzina do Toeplitza nic tu nie zmienia (jeśli ktoś nie wierzy, może zapytać pierwszego z brzegu hydraulika, czy przepustowość rury określa jej fragment najwęższy czy najszerszy). W stronę Hali Marymonckiej ulica Słowackiego ma dwa pasy, ale ruch w tym kierunku (w szczycie popołudniowym) jest mniejszy, niż na jednym pasie w kierunku placu Wilsona (w szczycie porannym, wg danych ZDM) - więc tu też samochody zmieszczą się na jednym pasie.

Dzięki przeznaczeniu dla ruchu po jednym pasie w każdym kierunku, zyskujemy:
- bezpieczne przejście przed Urzędem Dzielnicy
- miejsce na wyznaczenie pasów rowerowych na istniejącej jezdni (zamiast niespełniającej standardów pseudościeżki po stronie WSM)
- 20 nowych miejsc postojowych przy Feniksie
- dodatkowe przejście dla pieszych przy Szczepanowskiego (tam gdzie teraz jest tylko przejście przez tory).

Szczegóły projektu na poniższej mapce, a cały wniosek można przeczytać tu (link>>). Koszt zmian to zaledwie 95 tys. zł., czyli 15% budżetu partycypacyjnego, niecały 1 promil budżetu dzielnicy. Nawiasem mówiąc na Słowackiego można by wyznaczyć przynajmniej 70 nowych miejsc postojowych, ale koszty byłyby wyraźnie wyższe - więc odłożyliśmy to do kolejnej edycji budżetu partycypacyjnego.

Projekt ul. Słowackiego - mapa

2. Ulica Krasińskiego (od pl. Wilsona do ul. Czarnieckiego)

Ulica Krasińskiego wzdłuż parku Żeromskiego ma aż 4 pasy w stronę Czarnieckiego (a dalej do Wisłostrady dwa), z czego potrzebna jest tylko połowa - jeden pas dla ruchu (bo z placu Wilsona można zjechać tylko jednym pasem), drugi na parkowanie. Proponujemy więc przeznaczenie istniejącej, ale niewykorzystywanej infrastruktury dla ruchu rowerowego.

Miejsca jest wystarczająco dużo, żeby na prawym pasie wyznaczyć drogę dla rowerów (dwukierunkową), na sąsiedni pas przenieść parking dla autokarów i samochodów, a i tak zostaną jeszcze dwa pasy dla ruchu w stronę Wisłostrady. Przy okazji można odtworzyć szpaler drzew na chodniku, tak jak to było kiedyś.

Uprzedzając pytania i wątpliwości - nie, most Krasińskiego nie będzie budowany w najbliższych latach, nie ma na niego pieniędzy i w przewidywalnej przyszłości nie będzie. Nie ma więc sensu wstrzymywanie potrzebnych zmian, bo "może kiedyś ulica Krasińskiego będzie przebudowana" - podobną sytuację mamy na Broniewskiego, gdzie teren pod drugą jezdnię zarezerwowany jest już prawie 50 lat i pewnie będzie czekał drugie 50.

Szczegóły projektu na poniższej mapce, cały wniosek można przeczytać tu (link>>), koszt w tym przypadku to 165 tys. zł. (rachunek jest wyższy, bo trzeba wymienić zniszczoną nawierzchnię na planowanej drodze dla rowerów).

Projekt ul. Krasińskiego - mapa

A ponieważ ostatnio w warszawskim Ratuszu modne jest nawiązywanie do Nowego Jorku i tamtejszego burmistrza, polecamy zdjęcie niedawno przeprojektowanej ulicy wzdłuż Prospect Park na Brooklynie. Patrząc od lewej: park, chodnik, szpaler drzew, droga dla rowerów, parking, dwa pas ruchu - tak właśnie powinna wyglądać ulica Krasińskiego.

Nowy Jork

fot: link>>

Dwa powyższe projekty zgłosiło Stowarzyszenie Żoliborzan ze wsparciem Zielonego Mazowsza (przy okazji dziękujemy Aleksandrowi Buczyńskiemu za pomoc w przygotowaniu wniosków).

Natomiast trzeci analogiczny projekt zgłosiło Zielone Mazowsze (ze wsparciem Stowarzyszenia Żoliborzan).

3. Ulica Krasińskiego (od pl. Wilsona do ul. Broniewskiego)

Ulica Krasińskiego na odcinku od placu Wilsona do Stołecznej ma po dwa pasy w obu kierunkach, ale natężenie ruchu nie jest duże (wyraźnie mniejsze niż na ul. Słowackiego, gdzie jest jeden pas ruchu). Na prawym pasie można więc zrobić miejsce dla rowerów i do parkowania, dzięki czemu uzyskamy więcej przestrzeni dla pieszych na dość wąskich teraz chodnikach (zwężonych przez parkujące samochody). Będzie też można odtworzyć aleję drzew, której smętne resztki widać jeszcze po nieparzystej stronie ulicy.

Natomiast od Stołecznej do Broniewskiego ulica Krasińskiego ma po jednym pasie w każdą stronę, ale jezdnia jest na tyle szeroka, że można na niej wyznaczyć pasy dla rowerów.

Jak wyglądałaby ulica Krasińskiego wg tego projektu - pokazujemy na rysunkach poniżej, cały wniosek można przeczytać tu (link>>), jego koszt to 160 tys. zł.

od placu Wilsona do Stołecznej:             od Stołecznej do Broniewskiego: 

Krasińskiego od placu Wilsona do Stołecznej

Krasińskiego od Stołecznej do Broniewskiego

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wszystkie trzy przedstawione wyżej projekty zakładają zmianę podziału przestrzeni publicznej, więcej miejsca dla pieszych i rowerzystów, mniej dla samochodów - zawsze jednak oddajemy pieszym tylko tę przestrzeń, która de facto przez ruch samochodowy nie jest wykorzystywana. Mimo tego wielu osobom pomysły te mogą wydać się nowatorskie, rewolucyjne, czy wręcz "nie do pomyślenia"  - ale to właśnie jest Żoliborz!

(DMR)

Tagi: przejście
22:34, placwilsona
Link Komentarze (5) »
wtorek, 17 kwietnia 2012

W czasie sobotniej pikiety na ul. Słowackiego w ciągu dwóch godzin zebraliśmy 330 podpisów za przejściem dla pieszych przed Urzędem Dzielnicy - dziękujemy! W sumie w internecie i na papierze petycję Stowarzyszenia Żoliborzan poparło już 970 osób! (w tym: 330 na pikiecie, 320 w Amricie, 150 w internecie, 70 w TereFere, 50 na zebraniu spółdzielców WSM-ŻC, 40 na bazarku itd.)

Podpisy zbieramy jeszcze do końca kwietnia - może uda się przekroczyć 1000 :) Podpisywać petycję można już w pięciu miejscach: w Kawalerce i Amricie na placu Wilsona, w TereFere na Słowackiego, na bazarku w budce z ubraniami i budce spożywczej (na przeciwko wejścia od Słowackiego), a także we wtorki na dyżurze Stowarzyszenia Żoliborzan o 18:00 w Żywicielu.

Polecamy relację z pikiety w Gazecie Stołecznej (link>>) oraz fotoreportaż na stronie Zielonego Mazowsza (link>>), zwłaszcza parę zdjęć osób forsujących płot - ten, który chcielibyśmy wreszcie zlikwidować.


Ciasto zebra

Żoliborz Moje Ciasto - zebra z bliska :)

(DMR)

Tagi: przejście
21:24, placwilsona
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 10 kwietnia 2012

Stowarzyszenie Żoliborzan zaprasza na pikietę w intencji przejścia dla pieszych na ul. Słowackiego. Spotykamy się w najbliższą sobotę, 14 kwietnia, o godzinie 11:00 w miejscu gdzie brakuje przejścia, czyli przed Urzędem Dzielnicy.
Wśród atrakcji planowane jest zbieranie podpisów pod petycją w sprawie przejścia i poczęstunek ciastem "zebrą", a Zielone Mazowsze przyprowadzi prawdziwe zebry z kartonu, które już raz gościły na ul. Słowackiego (link>>).
A jeśli starczy nam zapału, to może sami wyznaczymy sobie przejście dla pieszych, jak w filmie Barei ;)

Do tej pory pod petycją zebraliśmy 100 podpisów w internecie (link>>) i drugie 100 na papierze. Podpisy zbierać będziemy jeszcze przez jakiś czas: codziennie w Kawalerce na placu Wilsona, w Terefere na Słowackiego i na bazarku w budce z ubraniami, we wtorki na dyżurze Stowarzyszenia Żoliborzan o 18:00 w Żywicielu, i oczywiście w najbliższą sobotę w czasie pikiety. Ale już teraz widać, że brak przejścia to nie jest "problem garstki osób" - urzędnicy powinni wziąć to pod uwagę.

A tym, którzy uważają że zwykłe przejście dla pieszych obok podziemnego to dziwactwo, polecamy dwa artykuły z Gazety Stołecznej z poprzedniego tygodnia. Pierwszy o czwartym już w Warszawie przypadku wyznaczenia zebry obok przejścia podziemnego: "Jest tunel dla pieszych, będzie przejście przez jezdnię", i drugi o tym, ile kosztuje nas brak zebr: "Zasypmy przejścia podziemne. Tkwimy w latach 70." (konkretnie: na skrzyżowaniu Al. Jerozolimskich i Marszałkowskiej wyrzucono właśnie 2 miliony złotych na tandetne podnośniki, które teoretycznie mają mniej sprawnym pieszym zastąpić zwykłe przejście przez jezdnie, a w praktyce przestają działać po tygodniu). 

(DMR)

Tagi: przejście
21:53, placwilsona
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 19 marca 2012

Kontynuujemy starania o normalne przejście dla pieszych na ul. Słowackiego przed Urzędem Dzielnicy!

Urzędnicy ZDM w starciu z żoliborzanami zastosowali strategię "3 x NIE": nie da się, nie opłaca się, nie ma takiej potrzeby. Pierwsze dwa argumenty obaliliśmy w poprzednich wpisach, teraz zabieramy się za trzeci - pokażemy urzędnikom, że potrzeba jest, i to duża.

Stowarzyszenie Żoliborzan przygotowało petycję do ZDM w sprawie przejścia i zbiera podpisy mieszkańców. Poprzeć petycję można w internecie na stronie:

http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=8534

a jeśli ktoś woli podpisać się tradycyjnie, na papierze, to zapraszamy:
- na dyżury Stowarzyszenia Żoliborzan - w każdy wtorek o 18:00 w restauracji Żywiciel
- do kawiarni Kawalerka na placu Wilsona - codziennie od 9:00 (w weekend od 10:00) do 22:00.

Zachęcamy do podpisywania petycji - może to wreszcie przekona urzędników, że przed Urzędem Dzielnicy potrzebne jest normalne przejście dla pieszych. Wiele argumentów za przejściem można znaleźć we wcześniejszych wpisach na naszym blogu:
- argumenty podstawowe:
http://placwilsona.blox.pl/2011/11/Przejscie-pilnie-potrzebne.html
- argumenty dodatkowe: http://placwilsona.blox.pl/2011/11/Rzecznik-ZDM-przejscie-nieekonomiczne.html
- reakcja ZDM: http://placwilsona.blox.pl/2012/01/ZDM-przejscia-nie-zrobi.html

A jeśli chodzi o nieśmiertelne argumenty o "bezpieczeństwie pieszych", które rzekomo wymaga przejść podziemnych... Przypominamy, że doświadczenia krajów o znacznie dłuższej tradycji motoryzacji wskazują, że pieszy jest najbezpieczniejszy wtedy, gdy jest pełnoprawnym uczestnikiem ruchu. Nie wtedy, gdy na ulicy rządzi silniejszy (samochód), a słabszy (pieszy) spychany jest do podziemi i izolowany za płotami, tylko wtedy gdy może swobodnie przejść przez jezdnię, kierowcy muszą się z tym liczyć, a infrastruktura drogowa sprzyja słabszym, a nie promuje silniejszych. Nie bez przyczyny w Warszawie (i w Polsce) ginie na drogach znacznie więcej osób niż w innych krajach Europy.

Jeśli ktoś nadal nie jest przekonany, proponujemy wykonać następujące ćwiczenie:
- część 1 (aktywna): przejście z Merkurego na bazarek z rekwizytem (do wyboru): ciężkie siatki z zakupami, wózek dziecięcy lub złamana noga (własna) i kule. Powtórzyć w serii 5 razy (jeśli nie działa winda - wystarczy jedno powtórzenie).

- część 2 (pasywna): kontemplacja olbrzymiego ruchu samochodowego na  Słowackiego, medytacja nad niemożnością przecięcia przez pieszego nieprzerwanej rzeki samochodów na tej ulicy. Ćwiczenie powinno trwać co najmniej 10 minut, aby mieć cień szansy na zobaczenie tramwaju, którego niezwykle częste kursowanie wymusiło likwidację przejścia na przystanek autobusu 116*.

My po odbyciu takiego ćwiczenia popieramy petycję bez zastrzeżeń.

(DMR)

* nie dotyczy okresu od 21 marca do 9 kwietnia, gdy z powodu zamknięcia metra w centrum ruch tramwajowy na Słowackiego będzie 4 razy większy niż zwykle

Tagi: przejście
21:29, placwilsona
Link Komentarze (3) »
wtorek, 24 stycznia 2012

Zarząd Dróg Miejskich oficjalnie odpowiedział na nasz wniosek w sprawie przejścia przez Słowackiego przy Urzędzie Dzielnicy. Niestety, jak to często (zbyt często) bywa, odpowiedź urzędników brzmi "nie da się, bo nie".

Jako radna złożyłam interpelację w sprawie tego przejścia, w której powtórzyłam argumenty przedstawione wcześniej na blogu. Czy urzędnicy ZDM przeczytali interpelację, odnieśli się do argumentów? Ale gdzie tam, napisali tylko na odczepnego że przejście podziemne już tam jest, a poza tym minister zabrania.

Po takim dictum naprawdę trudno się pozbierać. Napisałam: "przejście podziemne to niepotrzebne utrudnienie, żoliborzanie potrzebują normalnego przejścia", dostałam odpowiedź: "jest przejście podziemne"... Wyliczyłam wiele argumentów za przejściem, dostałam odpowiedź: "Rozporządzenie Ministra zabrania" - więc szybko zaglądam do Rozporządzenia i okazuje się, że jednak nie zabrania, bo przejścia na drodze głównej mogą być nawet co 100 metrów... Jak dyskutować z urzędem, który posługuje się jakąś odwrotną logiką i nie potrafi prawidłowo odczytać przepisu, który przywołuje?

Przyjmijmy jednak, że to chwilowy spadek formy, i z ZDM-em można się w końcu dogadać. Ostatecznie to ta instytucja zbudowała bezpieczne przejście przez Słowackiego przy Czaki, a niedawno na swojej stronie internetowej chwaliła się dbałością o pieszych.
Poza tym po pierwszym tekście o przejściu dostaliśmy tyle głosów poparcia, że nie możemy się tak łatwo poddać. ZDM otrzyma więc kolejne pismo i jeszcze więcej argumentów za przejściem, a w międzyczasie przygotujemy petycję w tej sprawie - może głos mieszkańców zostanie poważniej potraktowany. O szczegółach będziemy informować :)

Na koniec przestrzegamy przed pochopnymi uogólnieniami typu "ZDM dyskryminuje pieszych, faworyzuje kierowców" itp. Otóż drobne złośliwości warszawskich drogowców mogą dotknąć każdego - tu każą pieszym bez sensu biegać po schodach, tam bez sensu zlikwidują parę miejsc postojowych...
Jakiś czas temu słupki ZDM-u zastawiły 5 miejsc postojowych na Krasińskiego przy IV kolonii (patrz zdjęcie poniżej). Uzasadnienie? "Bo to jest skrzyżowanie, a na skrzyżowaniu parkować nie można". Faktycznie, w tym miejscu jest przejazd między dwiema jezdniami Krasińskiego, który dalej łączy się z ulicą Kochowskiego, w zasadzie jest to skrzyżowanie. Ale czy samochody parkujące w tym miejscu komuś przeszkadzały? Stwarzały zagrożenie? Ograniczały widoczność? Po stokroć nie!

A mimo to ZDM postawił tam słupki, które (zgodnie z Rozporządzeniem Ministra) mają za zadanie "wyeliminowanie lub ograniczenie niebezpieczeństw, na jakie narażony jest pieszy lub rowerzysta korzystający z drogi i obiektów przy niej położonych". Tymczasem słupki żadnego niebezpieczeństwa nie wyeliminowały, bo parkowanie w tym miejscu żadnego niebezpieczeństwa nie stwarzało.
Czy niepotrzebne skasowanie 5 miejsc postojowych i bezsensowna odpowiedź na wniosek o przejście będą ostatnimi złośliwościami Zarządu Dróg Miejskich wobec żoliborzan?

Słupki na Krasińskiego

(DMR)

Tagi: przejście
22:16, placwilsona
Link Komentarze (8) »
wtorek, 13 grudnia 2011

Apel o przejście dla pieszych na ul. Słowackiego przed Urzędem Dzielnicy zyskuje coraz większe poparcie - nasze starania wesprze Stowarzyszenie Żoliborzan, a żoliborski oddział Zielonego Mazowsza przechodzi od słów do czynów i zaprasza na happening.
W najbliższy czwartek (15 grudnia), o godz. 14:00 przed Urzędem Dzielnicy pojawią się zebry, które będą tam szukać swojego miejsca (a że miejsce dla tych sympatycznych zwierząt powinno się znaleźć, wytłumaczyliśmy już jasno w poprzednich wpisach).

Zapraszamy wszystkich, którzy przeszkadza brak przejścia i spychanie ludzi do podziemi. (więcej na stronie Zielonego Mazowsza)

A my będziemy kontynuować temat przejścia (aż do szczęśliwego zakończenia ;)
Niedługo na naszym blogu przykłady z innych krajów, że wbrew opiniom warszawskich urzędników jednak "da się". 

(DMR)

Tagi: przejście
17:24, placwilsona
Link Komentarze (4) »
wtorek, 29 listopada 2011

O naszym apelu o przejście dla pieszych na Słowackiego napisał portal tvnwarszawa.pl, przy okazji pytając o opinię rzecznika Zarządu Dróg Miejskich (w którego gestii jest ulica Słowackiego). Adam Sobieraj zaserwował dziennikarzom "gotową odpowiedź nr 35": przejście jest nieekonomiczne.

Długo zastanawialiśmy się co rzecznik miał na myśli. Przecież jednym z argumentów za przejściem jest ekonomia - po wyznaczeniu przejścia żoliborzanie nie będą tracić czasu na bieganie po schodach, a jednocześnie sytuacja kierowców nie pogorszy się dramatycznie - bilans wychodzi na plus (zwłaszcza że koszt wymalowania pasów jest znikomy).
Rzecznik wspomniał coś o windach - czyżby taniej było wozić ludzi windami (i płacić za prąd i konserwację) niż pozwolić, żeby sami, za darmo, przeszli sobie przez ulicę?

Być może rzecznik miał na myśli, że skoro już zbudowano za grube pieniądze windy, to ludzie powinni z nich korzystać, bo inaczej ten wydatek byłby "nieekonomiczny"? Jeśli tak, to mamy dobrą wiadomość dla rzecznika: windy przy proponowanym przejściu prowadzą również do metra, więc nawet po wyznaczeniu przejścia naziemnego będą używane.

Poza tym nikt nikomu nie zabrania korzystania z windy. Nawet po wyznaczeniu normalnego przejścia rzecznik ZDM idąc z poczty do Merkurego będzie mógł poświęcić kilka minut i przejechać się windą/zejść do przejścia podziemnego, zamiast iść prosto po pasach. Ciekawe za którym razem stwierdzi, że to jednak niepotrzebna strata czasu?...

W komentarzach pod artykułem na tvnwarszawa.pl znaleźliśmy parę dodatkowych argumentów za przejściem. Na przykład:

1. Pracowałem na Szajnochy przez 5 lat i codziennie widziałem mrożące krew sceny gdzie emeryci zasuwali przed samochodami - relacja prosto z miejsca akcji, przejście jest potrzebne od dawna, i to głównie ze względów bezpieczeństwa.

2. Po co na 500m (od pl.Wilsona do ul.Suzina/Cieszkowskiego) kolejne przejście dla pieszych?!
Czy faktycznie na Słowackiego jest dużo przejść dla pieszych? Sprawdziliśmy jak wygląda sytuacja na innych żoliborskich ulicach (pierwsza liczba - średnia odległość między przejściami, druga: maksymalna odległość między przejściami):
- ul. Mickiewicza (od placu Wilsona do Zajączka) - średnio: 180 metrów, max: 240 metrów;
- ul. Mickiewicza (od placu Wilsona do Potockiej) - średnio: 145 metrów, max: 200 metrów;
- ul. Krasińskiego (od placu Wilsona do Wisłostrady) - średnio: 200 metrów, max: 290 metrów;
- ul. Krasińskiego (od placu Wilsona do Stołecznej) - średnio: 110 metrów, max: 160 metrów;
- ul. Stołeczna (od Słowackiego do Krasińskiego) - średnio: 170 metrów, max: 210 metrów;
- ul. Stołeczna (od Krasińskiego do pl. Grunwaldzkiego) - średnio: 195 metrów, max: 270 metrów;
- ul. Słowackiego (od pl. Wilsona do Stołecznej) - średnio: 180 metrów, max: 290 metrów;
Ogółem na głównych ulicach Żoliborza (historycznego) przejście dla pieszych jest średnio co 160 metrów.
Jak widać, ul. Słowackiego od Suzina do placu Wilsona to najdłuższy na Żoliborzu odcinek bez normalnego przejścia. Kontrargumenty "przejść na Słowackiego będzie za dużo" są chybione - tak samo dużo jest na Krasińskiego czy Mickiewicza.

3. Chcecie przejscia aby biegac tam i spowrotem po przystankach bo nie chce sie poczekac pare minut na autobus lub tramwaj
Otóż to - przejście przyda się także tym, którzy chcą podjechać do Hali Marymonckiej. Teraz muszą wybierać autobus albo tramwaj (albo zbiegać do metra), po wyznaczeniu przejścia pojadą tym co pierwsze przyjedzie. Podróży w relacji Merkury-Hala pewnie nie ma dużo, ale zawsze jest to dodatkowa korzyść z przejścia naziemnego dla żoliborzan. 

4. Polacy są jednak jak zwierzęta... Postawili zwierzętom ogrodzenie na trasie szlaku pierwotnej wędrówki, więc oni nie zmienią przyzwyczajeń...(...) Bydło po prostu!
Słuszna uwaga - żoliborzanie to nie bydło, żeby je ganiać po przejściach podziemnych, bo tak sobie urzędnik zaplanował. Żoliborzanie nie będą nadkładać drogi dla czyjegoś widzimisię, bez sensownego uzasadnienia. Argumenty za przejściem są, argumenty przeciwko - nie za bardzo. Zatem kierując się rozumem, jak na ludzi przystało, wyznaczamy przejście tam gdzie jest to uzasadnione.

Dziękujemy tvnwarszawa.pl za artykuł, za opinię rzecznika ZDM i komentarze z kolejnymi argumentami za przejściem. Czekamy teraz na oficjalną odpowiedź ZDM na nasze pismo i reakcję burmistrza Bugli na interpelację w tej sprawie. 

(DMR)

Tagi: przejście
22:27, placwilsona
Link Komentarze (7) »
wtorek, 22 listopada 2011

Parę tygodni temu na ulicę Słowackiego po 3 latach przerwy powróciły tramwaje - i bardzo dobrze, tylko dlaczego przy okazji zamknięto przejście przez tory na przystanek autobusowy przy Urzędzie Dzielnicy? Zmuszanie ludzi do chodzenia pod ziemią w tym miejscu jest absurdalne - najwyższy czas na wyznaczenie normalnego przejścia przez tory i ulicę Słowackiego.

Przejście dla pieszych przy Merkurym

zdjęcie ze strony zoliborzanie.pl

Przejście przez ulicę Słowackiego na wysokości Urzędu Dzielnicy istniało "od zawsze", a w każdym razie widać je na starych zdjęciach (od lat 60-tych, bo wcześniej, zanim zbudowano Urząd Dzielnicy i Merkurego, przejście nie było potrzebne). Nie wiemy kiedy je zlikwidowano, ale jest wiele argumentów żeby je przywrócić, a bardzo mało (i wątłych) za utrzymaniem stanu obecnego.

Dlaczego przejście?

1. Ruch pieszy w tym miejscu jest duży, po obu stronach ulicy jest wiele celów podróży. Po jednej stronie dom handlowy Merkury, Urząd Dzielnicy i przystanki komunikacji miejskiej, po drugiej bazarek i poczta, poza tym to najkrótsza droga do Urzędu i Merkurego dla wielu żoliborzan, idących od strony Hozjusza/Filareckiej. O tym, jak wiele osób chce tu przejść przez ulicę, można było się przekonać przed zamknięciem przejścia przez tory, gdy co chwila ktoś przebiegał przez Słowackiego. Kolejna poszlaka to wydeptana ścieżka przez torowisko tramwajowe, w miejscu w którym kończy się płot przy przystanku autobusowym - bieganie 60 stopni w dół i w górę, żeby ominąć dwa tory tramwajowe mało komu się uśmiecha.
W obecnej sytuacji każdy, kto chce przejść np. z Merkurego na bazarek, musi stracić co najmniej 2 minuty na zejście i wejście po schodach przejścia podziemnego, albo 4 minuty jeśli pójdzie do najbliższego przejścia przy placu Wilsona albo ul. Suzina (250 metrów w obie strony).

2. W odróżnieniu od pieszych, samochodów na ul. Słowackiego jest akurat niedużo - jadący tranzytem do Śródmieścia czy innych dzielnic kierują się raczej na sąsiednie ulice Stołeczną i Wisłostradę, które są szersze, a na Wisłostradzie dodatkowo jest mniej świateł i dopuszczona wyższa prędkość. Ponadto kierowców na Słowackiego skutecznie blokują nieskoordynowane światła na sąsiednich skrzyżowaniach z Krechowiecką i Suzina.
Tak jest teraz, a docelowo, wg "Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Warszawy", ulica Słowackiego będzie ulicą lokalną, o randze takiej jak Potocka czy Wojska Polskiego. Co prawda przy Słowackiego są liczne cele podróży (jak wyżej wspomniano), ale nie generują one dodatkowego ruchu samochodowego z prostego powodu - brak parkingów.
Tak więc gdyby wyznaczyć przy Urzędzie Dzielnicy przejście dla pieszych, straty czasu kierowców z tego powodu byłyby znacznie mniejsze niż straty pieszych w sytuacji braku przejścia. Każdy pieszy traci co najmniej 2 minuty, a mniej sprawny 4-5 minut, kierowca na przejściu traci kilkanaście sekund - ruch samochodowy musiałby być co najmniej 5 razy większy niż pieszy, żeby straty czasu się wyrównały.
Nie wspominając, że dzięki światłom przy Suzina i placu Wilsona ten odcinek Słowackiego jest często pusty (z czego korzystają przebiegający przez jezdnię mimo braku wyznaczonego przejścia) - więc straty czasu kierowców będą minimalne. Zaś docelowo ulica Słowackiego będzie miała po jednym pasie w każdą stronę i kolejne przejścia dla pieszych nikomu nie będą przeszkadzały.

Przejście dla pieszych przy Merkurym

zdjęcie ze strony skyscrapercity.com

3. Niepełnosprawni, rodzice z wózkami, emeryci itp. Sprawny człowiek w przejściu podziemnym straci dwie minuty, a mniej sprawny? Schody do przejścia podziemnego są długie i śliskie, a poręcz choć ładna, to zupełnie niepraktyczna. Można skorzystać z windy, ale trzeba do niej najpierw kawałek dojść, a potem sprawdzić czy działa (jakiś czas temu winda po stronie bazarku nie działała przez ponad dwa miesiące - jak nas poinformowało metro, "części zamienne płyną ze Stanów"). Jeśli winda nie działa, trzeba iść do sąsiedniego przejścia i nadrobić 250 metrów (w obie strony) - sprawnemu zajmie to 4 minuty, a mniej sprawnemu?

4. Wśród celów Strategii Zrównoważonego Rozwoju Systemu Transportowego Warszawy, która została uchwalona przez Radę Miasta i do której powinny stosować się miejskie instytucje, wymienione są m. in.: poprawa warunków podróżowania osób z ograniczoną zdolnością poruszania się oraz przywrócenie ulicom funkcji miejskich.
Nigdzie natomiast nie jest zapisane, że przez ulice lokalne (taką rangę ma ulica Słowackiego) w centralnych obszarach miasta (tak klasyfikowany jest Żoliborz) piesi mają przechodzić pod ziemią. Niedawno zgodnie ze strategią poprawiono sytuację pieszych na przejściu przez Słowackiego przy Urzędniczej, teraz czas na kolejny krok.

 Przejście dla pieszych przy Merkurym

zdjęcie ze strony Narodowego Archiwum Cyfrowego

Dlaczego brak przejścia?

1. Żeby ruch samochodów był bardziej płynny? W tym przypadku nie ma to żadnego uzasadnienia - jak pokazano wyżej piesi tracą więcej czasu niż kierowcy samochodów, a poza tym ulica lokalna nie jest od tego, żeby można było płynnie przejechać z przedmieść do centrum. Sprawną komunikację między dzielnicami mają zapewnić drogi główne, czyli na Żoliborzu Stołeczna, Krasińskiego, Broniewskiego, Powązkowska i Wisłostrada.

2. Bezpieczeństwo? Podobno w Polsce żyją wyjątkowo krwiożercze tramwaje, przed którymi trzeba chronić pieszych ustawiając zasieki i zapory przeciwpiechotne. Wejście na tory tramwajowe oznacza śmierć, dlatego pieszy powinien biegać pod lub nad torami. Podobnie groźne są zresztą samochody - zbudowanie ulicy bezpiecznej dla pieszych przekracza możliwości przeciętnego polskiego drogowca.
Tymczasem przykłady innych krajów wskazują że jednak "da się". Np. w Bremie czy Amsterdamie tramwaje kursują przez środek deptaków, i mimo braku płotów oddzielających pieszych od tramwajów nikomu nie dzieje się krzywda.
Zresztą i u nas, jak dobrze poszukać, znajdą się (i to całkiem niedaleko) przykłady do naśladowania. Np. wspomniane już przejście przez Słowackiego przy Urzędniczej - jeszcze do niedawna trzeba tam było za jednym zamachem  pokonać cztery pasy jezdni (po dwa w każdym kierunku) i dwa tory tramwajowe. Teraz do przejścia jest jeden pas mniej, a przede wszystkim po drodze są dwie wysepki, gdzie pieszy może się zatrzymać przed pokonaniem kolejnego kierunku ruchu. I pomijając słabą widoczność od strony Hali Marymonckiej (zakręt pod górkę plus nielegalnie parkujące samochody) przejście jest wystarczająco bezpieczne, niepotrzebne są światła czy inne kosztowne wynalazki.

Przejście dla pieszych przy Urzędniczej

fot. Grzegorz Romanik, zm.org.pl

Tak samo można by zrobić przed Urzędem Dzielnicy. Zwęzić Słowackiego od Suzina do Filareckiej do jednego pasa ruchu (i przesunąć na prawy pas miejsca postojowe, które teraz wyznaczone są na chodniku, który z tego powodu jest zbyt wąski). Dzięki temu będzie miejsce na wysepkę po środku - i załatwione. Ruch samochodów na Słowackiego jest wystarczająco blokowany przez światła przy placu Wilsona i Suzina, więc przejście przy Urzędzie będzie bezpieczne nawet bez świateł. Tramwaje też nie rozwijają na tym odcinku kosmicznych prędkości, bo obok jest przecież przystanek (nawiasem mówiąc przystanek ten jest na całej długości w żaden sposób niezabezpieczony przed wtargnięciem przechodnia na tory tramwajowe!).
Przy okazji można zlikwidować niepotrzebną zatokę autobusową - kawałek dalej na przystanku Teatr Komedia autobusy zatrzymują się na prawym pasie i w żaden sposób nie blokuje to ruchu samochodów, tak samo można zrobić przed Merkurym.

Tramwaj na rynku w Bremie

Rynek w Bremie, zdjęcie ze strony panoramio.com.
A warszawiak na to: -Niemożliwe!

Ulica Słowackiego zarządzana jest przez ZDM, nie przez dzielnicę, ale liczymy że Urząd Dzielnicy podejmie jakieś działania w tej sprawie. W końcu to urzędnikom dzielnicowym powinno zależeć żeby mieszkańcy mieli do nich łatwy dostęp, nie mówiąc o tym, że dzięki normalnemu przejściu dla pieszych będą mieli bliżej na bazarek ;)

P.S. A tak to robią w Amsterdamie: http://www.zm.org.pl/?a=amsterdam-2x1-119&img=9

(DMR)

Tagi: przejście
21:59, placwilsona
Link Komentarze (6) »