Kontakt:

Wilson mówi Bankowy

środa, 16 lutego 2011

Nowa kawiarnia na placu WilsonaDługo oczekiwana kawiarnia w miejscu dawnego sklepu z butami (i banku) przy Mickiewicza 27 wreszcie otwarta! Lokal stał pusty niemal dwa lata, od ponad roku witryny zaklejone były papierem pakowym, a w środku teoretycznie trwał remont (a praktycznie długi czas nic się nie działo). Dziś wieczorem papier zerwano i pierwsi goście weszli do środka (prawdopodobnie - byliśmy tam o 18:00, wtedy trwały jeszcze przygotowania do otwarcia). 
Kawiarnia ruszyła "z marszu", nie wszystkie rzeczy są jeszcze gotowe, dlatego "uroczyste otwarcie"
przewidziano na później. Od czwartku od 8:00 (do 22:00) każdy będzie mógł sprawdzić osobiście, czy nowe miejsce mu się podoba (chyba że któraś z "niegotowych rzeczy" przeszkodzi danego dnia w otwarciu lokalu, podaniu kawy, przygotowaniu jedzenia itp.). Nam na pierwszy rzut oka się podoba, a niedługo wybierzemy się tam na dokładną wizytację, po której zdamy relację na blogu - prosimy Państwa o pozostanie przy odbiornikach ;)

P.S. Zdjęcie wyszło kiepsko, w rzeczywistości wygląda to lepiej :)

czwartek, 22 kwietnia 2010

Same złe wiadomości przynosi dzisiejszy artykuł redaktora Osowskiego w Gazecie Stołecznej.

Po pierwsze, od dawna wiedzieliśmy, że właściciele kebabu niespecjalnie przejmują się prawem (sprawdziliśmy na przykładzie paskudnego szyldu) i krytycznymi uwagami sąsiadów (właścicielka zdążyła obrazić kilka osób na forum). Teraz okazało się, że pozwolenia nie było również na prace wewnątrz lokalu, w związku z czym nadzór budowlany grozi zamknięciem baru. Powraca też kwestia kiepskiej wentylacji lokalu - warto zwrócić uwagę, że poprowadzenie rury wentylacyjnej na zewnątrz budynku, po elewacji, wymagałoby  zgody nie tylko mieszkańców, ale i konserwatora zabytków.

Po drugie, panie z kawiarni obok, w odróżnieniu od kebabu, chcą załatwić wszystko legalnie, w związku z czym kawiarni cały czas nie ma i długo nie będzie.

Tak więc w jednej części lokalu mamy nieuczciwy ale działający kebab, a w drugiej uczciwą ale niedziałającą kawiarnię. Obie sytuacje nie powinny mieć miejsca.

piątek, 12 czerwca 2009

Jak właśnie doniósł Stołek, śródmiejski Zarząd Gospodarowania Nieruchomościami podniósł o 600 proc. ceny czynszu lokali na Powiślu, w związku z czym przed widmem wyprowadzki stanęły działające od ponad pół wieku w tym samym miejscu usługi szewskie oraz znany wszystkim książkoholikom księgarnio-antykwariat na ul Solec. Sprawa jest w toku negocjacji, ale szanse są raczej marne - ZGN tłumaczy się prawami rynku i już sobie ostrzy zęby na przyszłe zyski z przetargu, z czego wniosek, że zeszłoroczne deklaracje Ratusza dotyczące uprzewilejowania działalności mało dochodowej, za to prospołecznej, utkwiły właśnie w sferze wyłącznie deklaratywnej. Okoliczni mieszkańcy zaczęli akcję zbierania podpisów w tej sprawie - autograf można złożyć w księgarni, do czego gorąco namawiamy.

środa, 03 czerwca 2009

...mieszkańcy wrocławskiego Biskupina zaprotestowali przeciwko likwidacji sklepu mięsnego i przejęciu lokalu przez bank - i wygrali!

...z raportu firmy Cushman & Wakefield wynika, że w pierwszym kwartale 2009 r. banki chciały wynająć w Warszawie dziesięć razy mniej powierzchni biurowej niż trzy miesiące wcześniej. Finansiści twierdzą, że rynek podobno jest już nasycony.

Czyżby wreszcie coś zaczęło się zmieniać?

poniedziałek, 16 lutego 2009
Jak donosi Gazeta w Krakowie, szarańcza bankowa dotarła także pod Wawel - na Rynku Głównym właśnie otworzył się szósty bank, a na Zwierzynieckiej jest już ich czternaście. Na szczęście w Krakowie ciągle więcej jest jednak knajp niż banków, ale tendencja ta może szybko sie zmienić - szczególnie, że władze miasta nic złego nie widzą w otwieraniu się w centrum miasta kolejnych oddziałów, a szef biura prasowego magistratu, Filip Szatanik, wyraził się wprost, że wręcz przeciwnie, bo w mieście jest za mało bankomatów. Pana Szatanika zapraszamy przy najbliższej bytności w Warszawie na Plac Wilsona w celu zwiedzenia wszystkich okolicznych bankomatów i napicia się kawy. Z termosu.  
poniedziałek, 02 lutego 2009

Zgodnie z zapowiedziami, z budynku Spółdzielni "Feniks" (pl. Wilsona 4) wyprowadził się oddział banku Raiffeisen (nielicznych klientów informujemy, że najbliższa placówka tego banku znajduje się 800 metrów dalej, w nowym budynku przy ulicy Hanki Czaki nr 2). Jak informują służby prasowe Urzędu Dzielnicy, w lokalu na rogu placu Wilsona i Słowackiego pojawi się biuro podróży.

Po tej zmianie stan banków na placu Wilsona wynosi: 7 (+1 punkt kredytowy).

piątek, 30 stycznia 2009

...z pejzażu Placu Wilsona zniknęły ostatecznie delikatesy Lukullus. Jak pisaliśmy w grudniu, najprawdopodobniej na ich miejsce wprowadzi się Citibank, choć pozostaje iskierka nadziei, że może z okazji kryzysu coś się w tej kwestii zmieniło.

...a propos Citibanku, to mocno kibicujemy mieszkańcowi Grochowa, który postanowił wydać wojnę reklamom pożyczek oferowanych przez Citi, rozlepianym nielegalnie gdzie popadnie na Pradze Południe.  

...w ciągu ostatniego miesiąca w Warszawie dokonano pięć napadów na banki, w tym jednego nieudanego (bo trudno obrabować bank, w którym nie ma gotówki). Wniosek jest prosty - banki wcale nie są tak bezproblemowymi najemcami, jak się spółdzielniom, wspólnotom i mieszkańcom wydaje :) 

wtorek, 27 stycznia 2009
Trochę nas to zaskoczyło, ale nie da się ukryć, że jest to pierwszy wpis w nowym roku. Z tej zatem okazji polecamy artykuł z serwisu Bryła.pl o ludziach, którym nie jest obojętne jak wygląda ich miasto - artykuł pełen inspiracji. W paru miejscach na Żoliborzu szczególnie przydałaby się akcja z Krakowa - wyznaczanie 1,5 metra przestrzeni na chodniku dla pieszych...
czwartek, 18 grudnia 2008

Prezydent Opola, aby powstrzymać zalew banków w centrum miasta, zarzekał się, że nie sprzeda więcej żadnego lokalu należącego do miasta i położonego w jego centrum. Tymczasem, jak donosi Nowa Trybuna Opolska, szefowie klubów w radzie miasta otrzymali od prezydenta Zembaczyńskiego prośbę jednego z banków o umożliwienie wykupienia lokalu przy ulicy Krakowskiej. Co ciekawe, prezydent już raz prosił o zgodę rady miasta na sprzedaż tego lokalu, nie informując wówczas radnych, że nabywcą ma być bank. Na szczęście radni odrzucili uchwałę - i raczej podobnie będzie z prośbą banku.   

Swoją drogą, w czasach kryzysu trzeba mieć dużo optymizmu (nie wspominając o kasie oraz tupecie), żeby inwestować w nowe lokale. A podobno prognoza długoterminowa mówiła coś o niepogodzie dla bogaczy.

Pisaliśmy o tym 10 dni temu, dziś napisała "Stołeczna": coraz głośniej mówi się na Żoliborzu, że Lukullusa na placu Wilsona zastąpi Citibank (wyrzucony z końcem roku z miejskiego lokalu na Mickiewicza 27). Co prawda cały czas są to tylko plotki, pewne jest jedynie że nie będzie już Lukullusa, ale znając prezesa Poszwińskiego nie należy spodziewać się w tym miejscu przyjaznej mieszkańcom działalności (banki mogą być przyjazne mieszkańcom, ale w ograniczonej ilości - jak wiele innych rzeczy w zbyt dużej dawce są toksyczne). Tak więc czekamy cały czas na oficjalne ujawnienie nowego najemncy lokalu po Lukullusie i oby nie był to bank (ani punkt kredytowy).

A w tym samym wydaniu "Stołecznej" krótka notka o nas, z okazji nominowania do nagrody "Stołka". Spieszymy z drobnym sprostowaniem: podana liczebność naszej grupy "ponad 20 osób" obejmuje również członków honorowych, wspierających, małoletnich i nienarodzonych (termin ujawnienia dla członka nienarodzonego wyznaczony jest na początek czerwca). Uspokajamy wszystkich, którzy chcieliby nas uhonorować: na galę wręczania nagród stawimy się w mniejszej liczbie ;)

niedziela, 14 grudnia 2008

Kolejna spóźnona relacja, tym razem z wtorkowych konsultacji w sprawie pawilonów na placu Wilsona:

W skrócie konsultacje były udane, można było się dowiedzieć, co architekt miał na myśli, i wyrazić swoją opinię w miłej atmosferze. Co prawda realizacja planów dzielnicy to bardzo odległa perspektywa, i być może to studziło zapał polemiczny dyskutantów i dzięki temu nikt na nikogo nie krzyczał ani nie obrażał - ale tak czy owak pomysł spotkania bardzo dobry i oby częściej.

Więcej informacji na stronie urzędu dzielnicy, tam też zeskanowane artykuły z prasy (na konsultacjach byli dziennikarze chyba wszystkich lokalnych mediów). 

niedziela, 07 grudnia 2008

Nieco spóźniona notka o poniedziałkowym posiedzeniu komisji Rady Dzielnicy, ale w zasadzie wszystkie najważniejsze sprawy opisała we wtorek Gazeta Stołecza. Przede wszystkim dobrze, że radni i burmistrz podtrzymali swoją decyzję o wyrzuceniu banku z miejskiego lokalu na placu Wilsona, choć przy okazji okazało się, że cała operacja trochę potrwa - choć dotychczasowa umowa najmu wygasa z końcem roku, to nie ogłoszono jeszcze konkursu na nowego najemcę - a wszystkie procedury z tym związne zajmują z pół rok, zatem prawdopodobnie bank i sklep z butami pozostaną do przyszłych wakacji.

Z innych ciekawych rzeczy:

- przedstawiciele Citibanku nie protestowali już przeciwko usunięciu ich placówki - czyżby byli dogadani z WSM-ŻC na lokal po Lukullusie?

- jak ujawnił prezes WSM-ŻC, w lokalu po kawiarni Zapart będzie placówka Orange (informacja ta spotkała się z chłodnym przyjęciem zgromadzonych)

- prezes WSM-ŻC okazał się gładkim mówcą, niestety potrafił również bez zmrużenia okiem mijać się z prawdą. Stwierdził na przykład, że to nie on likwiduje sklep Lukullusa, ponieważ sam właściciel Lukullusa chciał zamienić sklep na cukiernię - zapomniał tylko dodać, że była to reakcja na podwyżkę czynszu przez spółdzielnię (przy stawkach czynszu narzuconych przez prezesa sklep spożywczy nie utrzymałby się, stąd pomysł na cukiernię; nawiasem mówiąc po sprawdzeniu okazało się, że cukiernia też się nie opłaca, w związku z czym Lukullus definitywnie opuszcza plac Wilsona). Na stronie spółdzielni pojawiło się "sprawozdanie z posiedzenia Komisji", niestety tyle ma ono wspólnego z rzeczywistością, co twierdzenie, że sam Lukullus chciał zamknąć sklep spożywczy, albo że akcję obrony placu Wilsona wymyśliła Gazeta Stołeczna (co również prezes uparcie powtarza). A przy okazji małe sprostowanie do "sprawozdania" - to nie spółdzielnia była poddana krytyce, tylko prezes. Na obradach komisji byli obecni również członkowie spółdzielni - i ich opinii nikt (oprócz prezesa) nie krytykował. A przecież Spółdzienia to przede wszystkim Spółdzielcy, a nie prezes...

piątek, 21 listopada 2008

W dzisiejszej "Gazecie Stołecznej" ukazał się bardzo ciekawy wywiad z Tomkiem Pawłowskim i Jarosławem Zielińskim, autorami historycznego przewodnika po Żoliborzu, który parę dni temu otrzymał Nagrodę Miasta Warszawy w kategorii varsavianów - polecamy!

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,5972794,Ksiazka_o_Zoliborzu_nagrodzona.html

 

czwartek, 20 listopada 2008

Parę dni temu miasto ogłosiło fontannową ofensywę, i na szczęście Żoliborz tym razem jest w awangardzie. Wczoraj burmistrz Janusz Warakomski ogłosił plan inwestycji w zieleń na Żoliborzu (a napisały o tym: Gazeta Stołeczna, Polska i Życie Warszawy), z fontanną w roli głównej. W przyszłym roku ma powstać fontanna na placu Lelewela (i to podobno jest pewne), następnie nowe alejki w parku Sady Żoliborskie (to jest prawie pewne), potem uporządkowany ma zostać teren Górek przy Tołwińskiego (ciekawe co na to pani prezes WSM Szerszeniewska, żelazną ręką trzymająca dużą część tego terenu). Park Kaskada ma być powiększony o teren między ulicami Trószyńskiego i Gdańską, a przy skwerze Wołyńskim (tak tak, jest taki na Żoliborzu) powstanie wioska ekologiczna i wiatrak, na pamiątkę stojących tu niegdyś wiatraków i mąki marymonckiej, która, jak przypomniał burmistrz, wspomniana jest w "Panu Tadeuszu".
Fajne plany, ale raczej na odległą przyszłość - Dzielnica liczyła na pieniądze ze sprzedaży terenów przy Centrum Olimpijskim, niestety w czasach kryzysu nie znalazł się chętny na tę średnio atrakcyjną działkę, poza tym miasto tnie wydatki, więc na parki pewnie zabraknie.
Ale tak czy owak, dobrze że Urząd Dzielnicy myśli o przestrzeni na Żoliborzu (nie tylko w konktekście sprzedaży działek).

Pająk Lelewel na spacerze

A na koniec przywoływany przez burmistrza fragment "Pana Tadeusza":

"Nic a nic! -
Przerwał Konewka - bo to wyrosło z szlachciury,
A jak dmie się, phu phu phu, jak nos drze do góry!
Pamiętacie, prosiłem na córki wesele;
Poję, nie chce pić, mówi: <
Nie piję tak wiele

Jak wy szlachta; wy szlachta ciągniecie jak bąki!>
Ot, magnat! delikacik z marymonckiej mąki!
Nie pił, leliśmy w gardło; krzyczał: <
Gwałt się dzieje!>

Czekaj no, niech no ja mu z Konewki naleję"

Całego "Pan Tadeusza" można przeczytać tu.

czwartek, 13 listopada 2008

W zamieszaniu związanym z zamknięciem wiaduktu przy dworcu Gdańskim uwadze prasy (i zapewne wielu Żoliborzan) umknęło wiekopomne wydarzenie, pierwsza jaskółka zmian na placu Wilsona: 11 listopada, w dniu 90 rocznicy odzyskania niepodległości, poświęcono akt erekcyjny budowy pomnika Tomasza Wilsona. Pomnik ma stanąć przy wejściu do parku Żeromskiego, obok planowanego pawilonu.

Pomysł pomnika na placu bardzo zacny, życzmy inicjatorom powodzenia w zbieraniu (prywatnych) pieniędzy i szybkiej realizacji. Oby tylko po postawieniu pomnik nie został jedyną zrealizowaną inicjatywą żoliborskich radnych...

Informacja o uroczystości na stronie urzędu dzielnicy:
http://www.zoliborz.org.pl/page/index.php?str=262&id=405

 
1 , 2 , 3