Ostatnie wpisy
Zakładki:
Nasza radna
"Nasz Żoliborz" - pismo Stowarzyszenia Żoliborzan O blogu O nas Żoliborz i Bielany Kontakt:
|
czwartek, 26 stycznia 2012
Choć ostatnie doniesienia prasowe są mocno niepokojące, konsorcjum Nowy Fort uspokaja - wszystko jest na najlepszej drodze do uruchomienia w forcie Sokolnickiego centrum kultury.
Niestety, Nowy Fort cały czas nie podpisał z miastem umowy dzierżawy - konsorcjum kwestionuje stan budynku twierdząc, że nie odpowiada on warunkom przetargu. Jak już informowała Gazeta Stołeczna, Nowemu Fortowi przeszkadza wilgoć w piwnicach i brak pomieszczenia, które można by przystosować na restauracyjną kuchnię. Problemy są więc duże, na szczęście miasto poczuło się do odpowiedzialności i rozmawia z Nowym Fortem. Panie z konsorcjum spodziewają się, że w ciągu kilku tygodni sporne kwestie zostaną uzgodnione, a umowa z miastem podpisana. Nowy Fort, mimo niezałatwionych formalności i niepewnej sytuacji, cały czas pracuje nad organizacją centrum kultury, dopina kwestie programowe i finansowe - trzymamy kciuki!
wtorek, 24 stycznia 2012
Zarząd Dróg Miejskich oficjalnie odpowiedział na nasz wniosek w sprawie przejścia przez Słowackiego przy Urzędzie Dzielnicy. Niestety, jak to często (zbyt często) bywa, odpowiedź urzędników brzmi "nie da się, bo nie". Jako radna złożyłam interpelację w sprawie tego przejścia, w której powtórzyłam argumenty przedstawione wcześniej na blogu. Czy urzędnicy ZDM przeczytali interpelację, odnieśli się do argumentów? Ale gdzie tam, napisali tylko na odczepnego że przejście podziemne już tam jest, a poza tym minister zabrania. Po takim dictum naprawdę trudno się pozbierać. Napisałam: "przejście podziemne to niepotrzebne utrudnienie, żoliborzanie potrzebują normalnego przejścia", dostałam odpowiedź: "jest przejście podziemne"... Wyliczyłam wiele argumentów za przejściem, dostałam odpowiedź: "Rozporządzenie Ministra zabrania" - więc szybko zaglądam do Rozporządzenia i okazuje się, że jednak nie zabrania, bo przejścia na drodze głównej mogą być nawet co 100 metrów... Jak dyskutować z urzędem, który posługuje się jakąś odwrotną logiką i nie potrafi prawidłowo odczytać przepisu, który przywołuje? Przyjmijmy jednak, że to chwilowy spadek formy, i z ZDM-em można się w końcu dogadać. Ostatecznie to ta instytucja zbudowała bezpieczne przejście przez Słowackiego przy Czaki, a niedawno na swojej stronie internetowej chwaliła się dbałością o pieszych. Na koniec przestrzegamy przed pochopnymi uogólnieniami typu "ZDM dyskryminuje pieszych, faworyzuje kierowców" itp. Otóż drobne złośliwości warszawskich drogowców mogą dotknąć każdego - tu każą pieszym bez sensu biegać po schodach, tam bez sensu zlikwidują parę miejsc postojowych...
wtorek, 17 stycznia 2012
Urząd Dzielnicy przeznacza kolejne lokale użytkowe na działalność kulturalną. Zapowiadał to już rok temu burmistrz Bugla, jednak procedury trwają długo, i dopiero teraz widać rezultaty działań Urzędu.
Na razie przyszłą kawiarnię czeka remont, a jeszcze przed remontem - papierologia, czyli wszelkie uzgodnienia z urzędami i wspólnotą mieszkaniową. Trudno więc powiedzieć kiedy otwarcie (właściciele chcą oczywiście otworzyć jak najszybciej, trzymamy kciuki), na dobry początek działa strona na facebooku, na której mają pojawiać się informacje o postępach remontu. W tej samej okolicy mogą powstać jeszcze dwa miejsca kulturalne. Do wynajęcia jest lokal na Śmiałej 5/7 - niestety kiepsko położony (w podwórku), i do pierwszego konkursu nikt się nie zgłosił (konkurs zostanie powtórzony). Na szeroko pojętą działalność kulturalną wynajęto również lokal przy Mickiewicza 21 - tu jednak, w odróżnieniu od dwóch pierwszych adresów, nie oceniano wartości merytorycznej oferty i jedynym kryterium była cena najmu. Przenosząc się bliżej centrum Żoliborza: trwają procedury dotyczące dwóch kolejnych lokali użytkowych. Na Krasińskiego 25, w miejscu zlikwidowanego sklepu mięsnego, galerię otworzyć chciałaby fundacja "Kalinowe Serce" (Fundacja Artystyczna im. Kaliny Jędrusik). Szykowany jest również przetarg na lokal po Orbisie na placu Wilsona (Mickiewicza 27). Podobnie jak w przypadku gen. Zajączka 8, dawny Orbis wynajęty zostanie na 3 lata, a przy wyborze najemcy liczyć się będzie nie tylko cena, ale również wartość merytoryczna oferty. I na koniec, oddalając się od centrum Żoliborza (i od kultury - informacja bardziej gastronomiczna) - trwa remont w lokalu po restauracji "Rozmaryn" (ul. Czaki 4, wejście od Słowackiego), nowa restauracja ma ruszyć w Walentynki.
poniedziałek, 16 stycznia 2012
Zanim na dobre zaczniemy nowy rok, trochę wspomnień z roku minionego :) Tak jak na początku 2011 roku (w tym wpisie), tak i teraz przypominamy trzy wydarzenia zeszłego roku, które najlepiej zapamiętaliśmy, najbardziej się nam podobały, albo po prostu miło wspominamy (oczywiście wybieramy tylko spośród wpisów na naszym blogu ;) Zatem w roku 2011 wyróżniamy: - Klub Sady. Oprócz ciekawej koncepcji i pomysłowych atrakcji dla dużych i dla małych, bardzo podoba nam się docenienie Sadów Żoliborskich. Bo na Żoliborzu dobrze się mieszka - nie tylko na WSMie, osiedlu oficerskim czy dziennikarskim, ale i na Sadach! - Urodziny placu Wilsona, a w ramach Urodzin - ubieranie Aliny. To wydarzenie wspominamy miło, bo sami braliśmy w nim udział, a ubrana Alina prezentowała się elegancko :) Warto jeszcze przypomnieć o sadzeniu kwiatów w alei Wojska Polskiego i o projekcie Współ.dzielnia - ale tu mamy nadzieję na kontynuację w bieżącym roku. W przypadku kwiatów już wiadomo, że pojawią się wiosną w alei Wojska Polskiego, natomiast czy ciąg dalszy będzie miała Współ.dzielnia - to się dopiero okaże.
wtorek, 20 grudnia 2011
Rok temu napisaliśmy na blogu, że w (prawie) każdej dzielnicy są lodowiska, tylko na Żoliborzu nie ma. Lodowisko będzie otwarte codziennie od 9:00 do 22:00, wejście niestety płatne (szczegóły - na plakacie poniżej). Ciekawostką jest, że lodowisko wypożyczone zostało z Ursusa, gdzie wiceburmistrzem rok temu został poprzedni burmistrz Żoliborza Janusz Warakomski... Ale mieszkańcy Ursusa nie powinni się czuć pokrzywdzeni, bo nadal mają w dzielnicy dwa lodowiska (i to darmowe), a my tylko jedno (na razie ;)
poniedziałek, 19 grudnia 2011
Zimę na razie mamy lekką, miasto wydało "tylko" milion złotych na posypywanie ulic solą (w czasie poprzedniej zimy w błoto pośniegowe poszło 80 milionów), ale gdy tylko spadnie śnieg solenie znów rozpocznie się na całego. Skutki dobrze znamy: zniszczone buty, skorodowane samochody, uschnięte po zimie drzewa (przy niektórych głównych ulicach miejscy "specjaliści" od zieleni co dwa lata wymieniają drzewa na nowe). Warto byłoby ograniczyć solenie, zwłaszcza na małych żoliborskich uliczkach, gdzie przynosi to więcej szkody (zniszczone buty i zieleń) niż pożytku (po bocznych ulicach samochody i tak się nie jeżdżą z dużą prędkością). Już wiosną, gdy okazało się że poprzedniej zimy nie przeżyło kilka drzew na Czarnieckiego, Antoni Ożyński ze Stowarzyszenia Żoliborzan próbował zainteresować sprawą Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Dzielnicy. Urzędnicy jak to często bywa pokiwali głowami i dalej robili swoje - w projekcie przyszłorocznego budżetu dzielnicy po raz kolejny połowa pieniędzy na "walkę z zimą" przeznaczona jest wprost na solenie. Prawie 250 tys. zostanie wydane na solenie ulic znajdujących się w gestii Urzędu Dzielnicy - czyli takich "arterii" jak Czarnieckiego, Mierosławskiego, Próchnika... Zawiązaliśmy więc szerszą koalicję: Stowarzyszenie Żoliborzan, Żoliborscy Internauci, Komisja Ochrony Środowiska Rady Dzielnicy - dzięki czemu udało się przekonać urzędników do eksperymentu. Proponujemy w tym roku nie solić ulicy Czarnieckiego - wyjątkowo ładnej alei, z drzewami na prawie całej długości od placu Inwalidów do ulicy Krasińskiego. Oczywiście o ile mieszkańcy tej ulicy się zgodzą - Urząd Dzielnicy ma do połowy stycznia zasięgnąć opinii mieszkańców. O sprawie napisała również dzisiejsza Gazeta Stołeczna - polecamy artykuł (>>link), zwłaszcza ciekawe przykłady z Poznania, który jako pierwsze duże miasto częściowo rezygnuje z solenia ulic.
Grupa inicjatywna przeciw soli na Żoliborzu
czwartek, 15 grudnia 2011
Polecamy powstały niedawno blog OknoNaPlacWilsona.blogspot.com. Widok z Okna
wtorek, 13 grudnia 2011
Apel o przejście dla pieszych na ul. Słowackiego przed Urzędem Dzielnicy zyskuje coraz większe poparcie - nasze starania wesprze Stowarzyszenie Żoliborzan, a żoliborski oddział Zielonego Mazowsza przechodzi od słów do czynów i zaprasza na happening. A my będziemy kontynuować temat przejścia (aż do szczęśliwego zakończenia ;)
poniedziałek, 12 grudnia 2011
Święta tuż tuż, przypominamy więc zeszłoroczny apel o dekorowanie Żoliborza, i polecamy apel tegoroczny na forum żoliborsko-bielańskim. Ale w tym roku nie tylko mieszkańcy zadbali o świąteczny wystrój Żoliborza - w pierwszym szeregu ozdabiania staje i przykładem świeci Urząd Dzielnicy. Przed Urzędem dekoracje pojawiły się już dawno, ale to nie koniec - Urząd postanowił wyjść na plac Wilsona (i bardzo słusznie). Rok temu pierwszą przymiarką było trochę partyzanckie zawieszenie paru lampek na drzewach na przeciwko kina Wisła. Tym razem lampek ma być dużo więcej (dużo dużo więcej), ale ponieważ Urząd chciał zrobić wszystko zgodnie z procedurami, aż do dzisiaj użerał się z innymi miejskimi instytucjami zarządzającymi placem Wilsona (bo nie jest to teren we władaniu Urzędu Dzielnicy). Liczne potyczki między miejskimi urzędami zakończyły się zwycięstwem Urzędu Żoliborza - jeśli dobrze pójdzie lampki zaświecą dziś lub jutro. Gratulujemy i cieszymy się, że urzędnicy dzielnicowi nie zniechęcili się oporem urzędników miejskich (my też się nie zniechęcamy, choć czasem po prostu ręce opadają...). Dodatkowo Urząd Dzielnicy zafundował żoliborzanom prezent może mniej efektowny, ale za to bardziej trwały. Dziś rozpoczęła się rozbiórka budy MZA na placu Wilsona, i jak twierdzi portal tvnwarszawa.pl (który pierwszy podał tę informację), do wigilii już jej nie będzie. Przy okazji warto przypomnieć, że równo rok temu zniknęła buda im. ZDM - z każdymi świętami plac Wilsona coraz piękniejszy!
wtorek, 29 listopada 2011
O naszym apelu o przejście dla pieszych na Słowackiego napisał portal tvnwarszawa.pl, przy okazji pytając o opinię rzecznika Zarządu Dróg Miejskich (w którego gestii jest ulica Słowackiego). Adam Sobieraj zaserwował dziennikarzom "gotową odpowiedź nr 35": przejście jest nieekonomiczne. Długo zastanawialiśmy się co rzecznik miał na myśli. Przecież jednym z argumentów za przejściem jest ekonomia - po wyznaczeniu przejścia żoliborzanie nie będą tracić czasu na bieganie po schodach, a jednocześnie sytuacja kierowców nie pogorszy się dramatycznie - bilans wychodzi na plus (zwłaszcza że koszt wymalowania pasów jest znikomy). W komentarzach pod artykułem na tvnwarszawa.pl znaleźliśmy parę dodatkowych argumentów za przejściem. Na przykład: 1. Pracowałem na Szajnochy przez 5 lat i codziennie widziałem mrożące krew sceny gdzie emeryci zasuwali przed samochodami - relacja prosto z miejsca akcji, przejście jest potrzebne od dawna, i to głównie ze względów bezpieczeństwa. 2. Po co na 500m (od pl.Wilsona do ul.Suzina/Cieszkowskiego) kolejne przejście dla pieszych?! 3. Chcecie przejscia aby biegac tam i spowrotem po przystankach bo nie chce sie poczekac pare minut na autobus lub tramwaj 4. Polacy są jednak jak zwierzęta... Postawili zwierzętom ogrodzenie na trasie szlaku pierwotnej wędrówki, więc oni nie zmienią przyzwyczajeń...(...) Bydło po prostu! Dziękujemy tvnwarszawa.pl za artykuł, za opinię rzecznika ZDM i komentarze z kolejnymi argumentami za przejściem. Czekamy teraz na oficjalną odpowiedź ZDM na nasze pismo i reakcję burmistrza Bugli na interpelację w tej sprawie.
poniedziałek, 28 listopada 2011
We wtorek 29 listopada o 18:00 w forcie Sokolnickiego kolejne spotkanie z burmistrzem Krzysztofem Buglą w cyklu "Porozmawiajmy o Żoliborzu". Tym razem porozmawiamy o architekturze i ładzie przestrzennym, więc tematów będzie dużo - od sytuacji żoliborskich zabytków, przez propozycje urządzenia placu Wilsona, po czekający na zabudowę plac Grunwaldzki. Wielu będzie również panelistów: Baltazar Brukalski, Tomasz Pawłowski, Antoni Ożyński (pomysłodawca Nagrody im. Brukalskich), Monika Powalisz (członek zarządu wspólnoty mieszkaniowej Szklanego Domu, walczy o remont tego zabytku), Maciej Mąka i Radosław Sojka (architekci), Tomasz Korneluk (z firmy KAPS-Architekci, która 2 lata temu na zlecenie Urzędu Dzielnicy przygotowała kuriozalną koncepcję 20-piętrowych wieżowców na placu Grunwaldzkim), Igor Sarzyński i Emilia Piotrowska (projekt Współ.dzielnia), Kasia Domagalska (Hopsiup Project) oraz Witold Weszczak (Grupa M20). Zapowiada się dyskusja ciekawa, ale bardzo długa. Na szczęście Urząd Dzielnicy nie poinformował odpowiednio wcześnie o spotkaniu (plakaty - z błędami w nazwiskach panelistów - już wiszą, ale na stronie internetowej Urzędu informacji nie ma). Jest więc szansa na małą frekwencję i mało głosów z sali, dzięki czemu spotkanie może skończy się przed 21:00 ;)
piątek, 25 listopada 2011
Umowa wynajmu fortu Sokolnickiego jeszcze nie podpisana, ale konsorcjum Nowy Fort już intensywnie zabrało się do pracy. Pośpiech jest o tyle wskazany, że centrum kultury powinno ruszyć już trzy miesiące po podpisaniu umowy, a jak się okazuje oferta Nowego Fortu przedstawiona w przetargu to głównie obietnice, a mało konkretów. W wywiadzie dla portalu tvnwarszawa.pl panie z Nowego Fortu powtarzają to co już wiemy - że będzie dobrze. Zatem dużo pracy przed Nowym Fortem - jeszcze raz życzymy powodzenia i bardzo liczymy na konkretne zapowiedzi i działania. Pierwszym z nich może być porządna strona internetowa fortu - na razie działa tylko profil na Facebooku. A przy okazji: w weekend w forcie Sokolnickiego będzie też coś dla dorosłych, a nie tylko imprezy dla dzieci, o których pisaliśmy parę dni temu. W niedzielę o 17:00 fundacja Lokal Otwarty zaprasza na pokaz filmu o Zbigniewie Cybulskim "Zbyszek" i spotkanie z reżyserem Janem Laskowskim (żoliborzaninem).
wtorek, 22 listopada 2011
Parę tygodni temu na ulicę Słowackiego po 3 latach przerwy powróciły tramwaje - i bardzo dobrze, tylko dlaczego przy okazji zamknięto przejście przez tory na przystanek autobusowy przy Urzędzie Dzielnicy? Zmuszanie ludzi do chodzenia pod ziemią w tym miejscu jest absurdalne - najwyższy czas na wyznaczenie normalnego przejścia przez tory i ulicę Słowackiego. zdjęcie ze strony zoliborzanie.pl Przejście przez ulicę Słowackiego na wysokości Urzędu Dzielnicy istniało "od zawsze", a w każdym razie widać je na starych zdjęciach (od lat 60-tych, bo wcześniej, zanim zbudowano Urząd Dzielnicy i Merkurego, przejście nie było potrzebne). Nie wiemy kiedy je zlikwidowano, ale jest wiele argumentów żeby je przywrócić, a bardzo mało (i wątłych) za utrzymaniem stanu obecnego. Dlaczego przejście? 1. Ruch pieszy w tym miejscu jest duży, po obu stronach ulicy jest wiele celów podróży. Po jednej stronie dom handlowy Merkury, Urząd Dzielnicy i przystanki komunikacji miejskiej, po drugiej bazarek i poczta, poza tym to najkrótsza droga do Urzędu i Merkurego dla wielu żoliborzan, idących od strony Hozjusza/Filareckiej. O tym, jak wiele osób chce tu przejść przez ulicę, można było się przekonać przed zamknięciem przejścia przez tory, gdy co chwila ktoś przebiegał przez Słowackiego. Kolejna poszlaka to wydeptana ścieżka przez torowisko tramwajowe, w miejscu w którym kończy się płot przy przystanku autobusowym - bieganie 60 stopni w dół i w górę, żeby ominąć dwa tory tramwajowe mało komu się uśmiecha. 2. W odróżnieniu od pieszych, samochodów na ul. Słowackiego jest akurat niedużo - jadący tranzytem do Śródmieścia czy innych dzielnic kierują się raczej na sąsiednie ulice Stołeczną i Wisłostradę, które są szersze, a na Wisłostradzie dodatkowo jest mniej świateł i dopuszczona wyższa prędkość. Ponadto kierowców na Słowackiego skutecznie blokują nieskoordynowane światła na sąsiednich skrzyżowaniach z Krechowiecką i Suzina. zdjęcie ze strony skyscrapercity.com 3. Niepełnosprawni, rodzice z wózkami, emeryci itp. Sprawny człowiek w przejściu podziemnym straci dwie minuty, a mniej sprawny? Schody do przejścia podziemnego są długie i śliskie, a poręcz choć ładna, to zupełnie niepraktyczna. Można skorzystać z windy, ale trzeba do niej najpierw kawałek dojść, a potem sprawdzić czy działa (jakiś czas temu winda po stronie bazarku nie działała przez ponad dwa miesiące - jak nas poinformowało metro, "części zamienne płyną ze Stanów"). Jeśli winda nie działa, trzeba iść do sąsiedniego przejścia i nadrobić 250 metrów (w obie strony) - sprawnemu zajmie to 4 minuty, a mniej sprawnemu? 4. Wśród celów Strategii Zrównoważonego Rozwoju Systemu Transportowego Warszawy, która została uchwalona przez Radę Miasta i do której powinny stosować się miejskie instytucje, wymienione są m. in.: poprawa warunków podróżowania osób z ograniczoną zdolnością poruszania się oraz przywrócenie ulicom funkcji miejskich. zdjęcie ze strony Narodowego Archiwum Cyfrowego Dlaczego brak przejścia? 1. Żeby ruch samochodów był bardziej płynny? W tym przypadku nie ma to żadnego uzasadnienia - jak pokazano wyżej piesi tracą więcej czasu niż kierowcy samochodów, a poza tym ulica lokalna nie jest od tego, żeby można było płynnie przejechać z przedmieść do centrum. Sprawną komunikację między dzielnicami mają zapewnić drogi główne, czyli na Żoliborzu Stołeczna, Krasińskiego, Broniewskiego, Powązkowska i Wisłostrada. 2. Bezpieczeństwo? Podobno w Polsce żyją wyjątkowo krwiożercze tramwaje, przed którymi trzeba chronić pieszych ustawiając zasieki i zapory przeciwpiechotne. Wejście na tory tramwajowe oznacza śmierć, dlatego pieszy powinien biegać pod lub nad torami. Podobnie groźne są zresztą samochody - zbudowanie ulicy bezpiecznej dla pieszych przekracza możliwości przeciętnego polskiego drogowca. fot. Grzegorz Romanik, zm.org.pl Tak samo można by zrobić przed Urzędem Dzielnicy. Zwęzić Słowackiego od Suzina do Filareckiej do jednego pasa ruchu (i przesunąć na prawy pas miejsca postojowe, które teraz wyznaczone są na chodniku, który z tego powodu jest zbyt wąski). Dzięki temu będzie miejsce na wysepkę po środku - i załatwione. Ruch samochodów na Słowackiego jest wystarczająco blokowany przez światła przy placu Wilsona i Suzina, więc przejście przy Urzędzie będzie bezpieczne nawet bez świateł. Tramwaje też nie rozwijają na tym odcinku kosmicznych prędkości, bo obok jest przecież przystanek (nawiasem mówiąc przystanek ten jest na całej długości w żaden sposób niezabezpieczony przed wtargnięciem przechodnia na tory tramwajowe!). Rynek w Bremie, zdjęcie ze strony panoramio.com. Ulica Słowackiego zarządzana jest przez ZDM, nie przez dzielnicę, ale liczymy że Urząd Dzielnicy podejmie jakieś działania w tej sprawie. W końcu to urzędnikom dzielnicowym powinno zależeć żeby mieszkańcy mieli do nich łatwy dostęp, nie mówiąc o tym, że dzięki normalnemu przejściu dla pieszych będą mieli bliżej na bazarek ;) P.S. A tak to robią w Amsterdamie: http://www.zm.org.pl/?a=amsterdam-2x1-119&img=9
poniedziałek, 21 listopada 2011
Zanim fort Sokolnickiego przejmie zwycięskie konsorcjum, w najbliższą niedzielę zaprasza nas tam fundacja Hopsiup Project. To kolejne tej jesieni wydarzenie przygotowane przez Hopsiup. W październiku w ramach festiwalu Warszawa w Budowie fundacja prezentowała Sady Żoliborskie (często i niesłusznie pomijane w dyskursie żoliborskim), w listopadzie natomiast zorganizowała warsztaty projektowania przedszkola (mającego powstać na Żoliborzu Południowym), w których wzięli udział zarówno architekci jak i przyszli użytkownicy budynku. Przy okazji dwie inne zapowiedzi: Na deser sensacyjna wiadomość z placu Wilsona! Jak podaje portal tvnwarszawa.pl, już niedługo zniknie buda MZA. Na zdjęciach w artykule (i na żywo na placu) widać że trwa wyprowadzka, tak więc po wielu latach zapowiedzi buda wreszcie zniknie. I to w dodatku przed terminem! Jakiś czas temu burmistrz Bugla mówił, że MZA mają umowę na grunt pod budą do 2013 roku... A skoro jesteśmy przy prasówce, to jeszcze jeden link do tvnwarszawa.pl - Urząd Dzielnicy potwierdza, że lokal po Orbisie przy Mickiewicza 27 będzie przeznaczony na cele kulturalne.
czwartek, 17 listopada 2011
W powtórzonym przetargu na zagospodarowanie fortu Sokolnickiego wygrała oferta stworzonego przez grupę żoliborzanek konsorcjum Nowy Fort. Ofertę Nowego Fortu złożoną w pierwszym konkursie przedstawiliśmy na blogu, natomiast oferta która wygrała drugi konkurs jest, wydaje się, znacznie szersza (skład konsorcjum powiększył się chyba dwukrotnie), jednak szczegółów nie znamy. Mamy nadzieję, że panie z Nowego Fortu szybko zaprezentują żoliborzanom swoje obietnice z oferty konkursowej, a potem równie szybko zaczną je realizować ;) Na razie wiemy, że jest szansa na wykreowanie w forcie Sokolnickiego bardzo ciekawego miejsca - Nowy Fort to wielki entuzjazm i chęć działania, choć nie stoi za tym duże doświadczenie. Gdyby urzędnicy wybrali konkurencyjną ofertę Fortu Kultury, mielibyśmy pewność że to konsorcjum sobie poradzi, że w forcie będzie centrum kultury - ale czy ciekawe, dynamiczne, pobudzające do działania? Można było wątpić, patrząc na dokonania teatru Capitol i wcześniejsze działania fundacji Teatrum w forcie Sokolnickiego... Jeszcze więcej o forcie: w Gazecie Stołecznej i tvnwarszawa.pl. | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||