Kontakt:

Blog > Komentarze do wpisu

Podsumowanie kadencji 2010-14

Kończy się kadencja samorządu, w związku z tym – krótkie podsumowanie.

Jak zwykle na naszym blogu będzie pozytywnie, bo staramy się raczej pokazywać co jest dobre, niż piętnować co złe. W przypadku podsumowania kadencji zadanie jest o tyle łatwe, że sporo dobrego wydarzyło się w ostatnich 4 latach, a dzielnicowy samorząd działał (w miarę) sprawnie, zwłaszcza w porównaniu z poprzednimi kadencjami.

Wielka w tym zasługa burmistrza Krzysztofa Bugli. Sprowadzony na początku kadencji z Targówka, szybko złapał żoliborskiego bakcyla (może dlatego, że po dzielnicy poruszał się nie samochodem, ale tak jak mieszkańcy, na piechotę). I co ważniejsze - okazał się doskonałym organizatorem i zarządcą dzielnicy. Dość powiedzieć, że nigdy nie padła z jego ust straszna urzędnicza klątwa "Niedasię!", która w innych urzędach tyle razy niweczyła starania żoliborzan. 

Żoliborski Urząd Dzielnicy został przez burmistrza Buglę nastawiony na współpracę z mieszkańcami, co nie jest tak często spotykane (choć powinno być normą). Przychylny mieszkańcom klimat widać zarówno w podstawowych, codziennych sprawach – żoliborski Wydział Obsługi Mieszkańców jest oceniany najlepiej w całej Warszawie; jak i w kwestiach bardziej skomplikowanych – coraz częściej Urząd pyta mieszkańców o zdanie w trakcie konsultacji społecznych. Również gdy ktoś przychodzi do Urzędu ze swoim pomysłem, to, jak wspomniano wyżej, raczej nie słyszy „niedasię”, urzędnicy starają się w miarę możliwości pomóc. Opisane poniżej plusy kadencji to w dużej mierze zasługa właśnie burmistrza Bugli.

Zatem co udało się zrobić Urzędowi Dzielnicy (lub z udziałem Urzędu):

Edukacja
Ponad połowa budżetu dzielnicy przeznaczona jest na edukację - mamy na Żoliborzu wyraźnie więcej placówek edukacyjnych „na mieszkańca” niż średnio w Warszawie, ale mimo nacisku na oszczędności żadna szkoła nie została zlikwidowana, czekają na nowych mieszkańców Żoliborza Południowego. Także większość inwestycji dzielnicowych to remonty sz
kół i przedszkoli - dzięki temu raczej nie można narzekać na warunki w placówkach edukacyjnych (z pewnymi wyjątkami, bo inwestycje trwają). Ważna zmiana, którą udało się przeprowadzić w mijającej kadencji i którą warto pochwalić – żoliborzanie nie mają już problemu z umieszczeniem dziecka w przedszkolu obok domu, mimo dużej konkurencji rodziców z innych dzielnic.

Plac Wilsona
Tak było6 lat temu, gdyby walczyliśmy aby plac Wilsona nie stał się placem bankowym, urzędnicy odpowiadali że nie da się nic zrobić albo snuli nierealne wizje nowych inwestycji. I choć faktycznie Urząd Dzielnicy ma niewielkie możliwości działania na placu Wilsona, który zarządzany jest "z centrali" (Zarząd Dróg Miejskich i Zarząd Oczyszczania Miasta), to między "niewiele" a "nic" jest zasadnicza różnica. Burmistrzowi Bugli udało Tak jestsię wyrzucić z placu budy, które mimo widocznej brzydoty wydawały się nie do ruszenia. Najpierw wywieziono słynny kiosk sprzed Orbisu (obecnie: Art Cafe), potem rozebrano budę Miejskich Zakładów Autobusowych przed parkiem Żeromskiego. Z innych drobnych rzeczy - świąteczne oświetlenie placu i świąteczny kiermasz przed kinem Wisła - mieszkańcy prosili i w tej kadencji "dało się" zrobić. Dobrym pomysłem były również Urodziny Placu Wilsona, szkoda że w tym roku powrócono do formuły odpustowej, która obowiązywała w poprzedniej kadencji.

Kawiarnie i restauracje
Sprawa dla nas istotna, związana z placem Wilsona, z którego dawno temu banki rugowały kawiarnie i sklepy spożywcze. W ciągu ostatnich czterech lat sytuacja zmieniła się radykalnie - powstało mnóstwo nowych kawiarni i restauracji, nikt już nie może narzekać na ofertę gastronomiczną naszej dzielnicy (patrz: Gastronomiczna Mapa Żoliborza link>>). To w pierwszym rzędzie zasługa przedsiębiorców, którzy odpowiedzieli na zapotrzebowanie mieszkańców i nowe kawiarnie i restauracje otworzyli. Ale warto podkreślić również rolę Urzędu Dzielnicy, który na początku dał sygnał do działania wyrzucając bank z miejskiego lokalu na placu Wilsona (na jego miejscu powstał kebab Amrit i kawiarnia), a potem nie bał się wynajmować kolejnych lokali na kawiarnie i wspierać ciekawe inicjatywy z tym związane. Przykładem jest Pawilon Kulturalny w parku Sady Żoliborskie, który powstał w pustym od wielu lat pawilonie TKKF, oraz Kalinowe Serce, popołudniowa kawiarnia z bogatym programem kulturalnym, wspierana od początku przez Urząd Dzielnicy.

Targ Śniadaniowy
To oczywiście prywatna inicjatywa (autor: Krzysztof Cybruch), ale Urząd Dzielnicy od początku wspiera i w miarę możliwości pomaga. Dzięki temu sławne na cały kraj wydarzenie mamy na Żoliborzu, podczas gdy na przykład na Ochocie i na Ursynowie "niedałosię" z powodu oporu urzędników (na Ursynowie Targ Śniadaniowy ostatecznie ruszył, ale na terenie spółdzielni, nie dzielnicy).

Fort Sokolnickiego
W tej kadencji oddano do użytku wyremontowany fort Sokolnickiego - mamy wreszcie na Żoliborzu centrum kulturalne, miejsce dużych wydarzeń o ponadlokalnym zasięgu. Co prawda tych wydarzeń nie jest tak wiele, jak niektórzy oczekiwali, ale wynika to z przyjętej formuły działania Fortu - dzielnica nie dopłaca do funkcjonowania Fortu, w związku z czym jest on wynajmowany komercyjnie na imprezy zamknięte, żeby zarobić na wydarzenia kulturalne otwarte dla wszystkich.

Nowe książki o Żoliborzu
Co nas bardzo cieszy, stale ukazują się nowe książki o Żoliborzu - albumy, zbiory opowiadań i felietonów, opracowania historyczne. Do części z nich Urząd Dzielnicy dokłada się finansowo, liczymy na kontynuowanie tej działalność w następnej kadencji - najwyższy czas na wznowienie "Przewodnika Historycznego po Żoliborzu", którego pierwszy nakład z 2009 r. szybko się wyczerpał.

Kino Elektronik
W listopadzie po 13 latach przerwy ruszy kino Elektronik. Renowacja kina to zasługa Warszawskiej Szkoły Filmowej Macieja Ślesickiego i Bogusława Lindy, która mieści się w budynku Zespołu Szkół Elektronicznych przy ul. gen. Zajączka 7. Szkoła Filmowa zdobyła dotację na remont i będzie utrzymywała kino, jednak nie byłoby to możliwe bez wsparcia Urzędu Dzielnicy – burmistrz Bugla musiał parę osób przekonać, że warto wynająć prywatnemu podmiotowi należącą do miasta salę kinową.

Kultura
Kobieta z dzieckiem przed remontemJest jeszcze parę drobnych działań, które warto przypomnieć. W mijającej kadencji otwarto pierwszą od lat nową bibliotekę (na Mickiewicza 65), a Czytelnię Naukową przeniesiono na plac Inwalidów. Gdy Muzeum Sztuki Nowoczesnej odkryło, że niszczejąca w parku Żywiciela rzeźba kobiety z dzieckiem jest dziełem Aliny Szapocznikow, Urząd Dzielnicy błyskawiczne zorganizował renowację rzeźby i przeniesienie w bardziej widoczne miejsce (ale cały czas na terenie parku, link>>). Odnowiony zostanie neon „Tkanina” z placu Wilsona – miał iść na złom, w ostatniej chwili akcję ratunkową rozpoczął żoliborzanin Robert Szuba,
Kobieta z dzieckiem po remonciei dzięki wsparciu Urzędu Dzielnicy neon powinien ponownie zaświecić jeszcze w tym roku. Działa Galeria Przystanek, na ogrodzeniu parku Żeromskiego przy przystanku tramwajowym – ten pomysł już dość dawno zgłosił Antoni Ożyński, ale dopiero w tej kadencji „dało się” go zrealizować.

Dokończenie remontu parku na Kępie Potockiej
To wydarzenie z początku kadencji, ale pamiętamy je dobrze, bo w wyniku naszej interwencji 600 tysięcy złotych, za które wiceburmistrz Sielewicz chciał wybetonować kawałek trawnika, burmistrz Bugla przeznaczył na potrzeby żoliborzan. Mieszkańcy w trakcie konsultacji społecznych wybrali: nowe drzewa, remont chodnika i oświetlenia (link>>).

Niesolenie ulic
Akcja Stowarzyszenia Żoliborzan zakończona sukcesem dzięki współpracy z Urzędem Dzielnicy - w wyniku decyzji mieszkańców lokalne ulice nie są solone zimą. I bardzo dobrze! (link>>)

Tranzyt na Czarnieckiego
Od wielu lat mieszkańcy ulicy Czarnieckiego prosili o ograniczenie porannego tranzytu na ich ulicy, niestety odpowiedzialny za tę dziedzinę wiceburmistrz Sielewicz nie podjął żadnych działań. Dopiero interwencja Stowarzyszenia Żoliborzan u burmistrza Bugli przyniosła skutek – zmiany, zaakceptowane przez mieszkańców w trakcie konsultacji społecznych, zostaną wprowadzone po zakończeniu remontu ulicy, najpóźniej do połowy grudnia (link>>).

Rowery Veturilo
Według pierwotnych planów miasta wypożyczalnie rowerów miały powstać wyłącznie w Śródmieściu, na Bielanach i Ursynowie. Dzięki akcji radnych PO i burmistrza, Żoliborz "dokupił" trzy stacje, Zarząd Transportu Miejskiego dorzucił 4 gratis i od wiosny 2013 r. mamy rowery. Widać że było warto - stojaki na stacjach przy Hali Marymonckiej, przy placu Wilsona i placu Grunwaldzkim często są puste, wszystkie rowery są w ruchu. A w innych dzielnicach "niedałosię", np. na Mokotowie stacje rowerowe ruszyły zaledwie przed miesiącem. Więcej informacji: link>>

Za dwa lata kończy się umowa z operatorem Veturilo, będzie więc "nowe rozdanie" stacji rowerowych - to okazja do dostawienia dwóch-trzech brakujących stacji na Zatrasiu i Żoliborzu Południowym.

Plaża Żoliborz i szlak nadwiślański
Zwrot w stronę Wisły nie tylko w Śródmieściu i na Pradze - zejść nad rzekę można również na Żoliborzu. Przy Spójni od dwóch sezonów działa plaża, a w tym roku zbudowano trakt rowerowo-spacerowy przez nadwiślańskie łęgi od mostu Grota do bulwarów przy Cytadeli.

Lodowisko i skate park
W poprzedniej kadencji mimo próśb mieszkańców "niedałosię" - na szczęście burmistrz Bugla o tym nie wiedział i lodowisko powstało. A żeby przez pół roku teren nie stał pusty, wiosną na miejscu lodowiska instalowany jest skatepark. To nie koniec inwestycji na terenie OSiR-u i RKS Marymont: po wielu latach dyskusji i projektowania wyremontowano boczne boisko, a lodowisko/skatepark jeszcze w tym sezonie zimowym ma zostać zadaszone. Tak więc wiele inwestycji, szkoda tylko że nadal niszczeje piękny stadion z lat 50. ubiegłego wieku...

Siłownie plenerowe
W mijającej kadencji nowe place zabaw dla dzieci powstawały głównie na terenie szkół, na terenach ogólnodostępnych przybyło za to placów zabaw dla dorosłych. Do końca roku na Żoliborzu będzie 6 siłowni plenerowych.

Domy komunalne
W mijającej kadencji na Żoliborzu zbudowano dwa nowe domy komunalne - przy Powązkowskiej 44 i Sybilli 6. Dobrze że takie inwestycje powstają nie tylko na Pradze, ale i w naszej "eleganckiej" dzielnicy.

Oczywiście ważne jest, żeby plusy nie przesłoniły nam minusów - znajdzie się wiele spraw, które w mijającej kadencji nie zostały załatwione, sporo problemów, które czekają na rozwiązanie. Z pilniejszych i tańszych to na przykład:
- Żoliborz Południowy, gdzie na nowych osiedlach mieszka coraz więcej nowych żoliborzan. Nie trzeba tam wielkich inwestycji z publicznych pieniędzy, nawet parę drobnych usprawnień, typu remont chodnika czy nowe przejście dla pieszych, może znacząco zbliżyć to osiedle do standardów żoliborskich.
Przejście przy Merkurym- ze spraw bliższych Staremu Żoliborzowi: przejście dla pieszych przy Urzędzie Dzielnicy. Dwa lata temu nie udało się go wytyczyć - przez ten czas już przy pięciu przejściach podziemnych w Warszawie wyznaczono normalne przejścia na powierzchni. Prędzej czy później nastąpi to również na Żoliborzu – oczywiście lepiej prędzej, zanim ostatnie sklepy na bazarku przy Filareckiej zbankrutują z braku klientów.

Ale ogólnie rzecz biorąc bilans kadencji jest bardzo pozytywny - cieszę się, że w wielu wymienionych powyżej sprawach mogłam wziąć udział i pomóc jako radna i przedstawicielka Stowarzyszenia Żoliborzan.

Donata Rapacka

środa, 15 października 2014, placwilsona

Polecane wpisy

  • Głosuj na projekt nr 15!

    Od 14 do 24 czerwca można głosować na projekty zgłoszone do budżetu partycypacyjnego. Zachęcamy do głosowania w obszarze Żoliborza Centralnego na projekt nr 15,

  • Konkurs spółdzielczy

    Z okazji pięciu tysięcy fanów na Facebooku i nowego roku 2016 przygotowaliśmy dla Was mały konkurs. Nagrodą jest "Ilustrowany Kalendarz na rok 2016" wydany prze

  • Nowy numer "Naszego Żoliborza"

    Ukazał się nowy numer „Naszego Żoliborza” – pisma Stowarzyszenia Żoliborzan. W 18. numerze naszej gazety piszemy: - o moście Krasińskiego: sta

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2014/10/16 13:41:22
Zgadzam się, że bilans jest raczej pozytywny. Wiele się zmieniło na Żoliborzu w ostatnich latach i na pewno urzędująca ekipa ma w tym swój spory udział. Ale przecież to Wasze działanie, Stowarzyszenia Żoliborzan, daje te dobre impulsy. Udało się trafić na dobrego urzędnika, godnego partnera, ale czy burmistrz Bugla w razie wygranej PO w wyborach zostanie znów desygnowany na to stanowisko, czy przerzucą go do kolejnej dzielnicy? Czy znowu będzie konieczna koalicja z Sielewiczem, bo przecież z tą drugą partią się nie rozmawia? I pewnie z ruchami miejskimi też nie. Bolączki ogólnopartyjne łatwo mogą przesłonić dobro dzielnicy.

Nie ukrywajmy też, że nie udało się załatwić sprawy autobusu dla Zatrasia i Żoliborza Południowego i że szybko potrzebne są jakieś decyzje związane z parkowaniem, bo mieszkańcy nowych bloków stają się coraz liczniejsi, raczej mają samochody i nie zawahają się ich użyć, podjeżdżając do metra, do sklepu, pod szkołę (to też pokłosie braku autobusu!).

Na Kępie nie powstały na szczęście miejsca parkingowe, ale tego lata wyrosły tam dwa lokale, które krzykliwymi parasolami i ogólnym wystrojem zaburzyły estetykę parku. Po jednej z głośnych imprez wiosną zostały rozjeżdżone trawniki, które straszyły do czasu gdy zarosły trawą (koleiny jednak zostały). Kwestie przetargowe pozostawiły mieszkańców przez wiosenne ciepłe miesiące bez lokalu, który zapewniał wypożyczenie sprzętu sportowego i dostęp do toalety (zresztą publicznej). Potrzebny jest jakiś ścisły plan działania dla Kępy Potockiej, bo boję się, że pojawią się nowe plastikowe knajpki z ohydnymi reklamami, w końcu to czysty dochód dla dzielnicy.

Fort nie działa najlepiej. Jego oferta nie jest niczym nadzwyczajnym, w tej chwili wiele knajp w Warszawie, które wynajmują lokale na zwykłych warunkach, oferuje podobny program. Bilety wstępu np. na wydarzenia rodzinne celują niestety w co najmniej średnią klasę średnią, a miał to być dom kultury dla Żoliborza. Miało być to miejsce integrujące mieszkańców, a jest nieco snobistyczną wyspą. Znacznie lepiej sprawdza się jednak mała Prochownia. Ostatnio ciekawie prezentuje się też oferta Pawilonu Kulturalnego. Czy mamy dopuścić do tego, by potencjał Fortu się zmarnował?

Jestem bardzo ciekawa planów i priorytetów na nową kadencję. Ciągle nie wiem, na kogo oddam swój głos.

-
2014/10/16 14:19:55
Trudno powiedzieć co będzie po wyborach, podsumowanie napisaliśmy m. in. po to, żeby w kolejnej kadencji radni i urzędnicy mieli punkt odniesienia i postarali się (jeszcze) lepiej.
Co do autobusu na Żoliborzu Południowym i parku na Kępie Potockiej - te sprawy były w gestii wiceburmistrza Sielewicza, być może po wyborach wreszcie "da się" je załatwić.
Co do fortu - jest wiele oczekiwań i wiele koncepcji działania fortu, i właśnie dlatego do końca 10-letniej umowy zapewne nic się nie zmieni (o ile fort zupełnie nie zaprzestanie działalności). Na razie nie jest super, ale nie jest też tragicznie, więc zapewne umowa zostanie dotrzymana, a potem kolejna Rada i Zarząd Dzielnicy podejmą decyzję co dalej.
Na kogo głosować? Na WSM-ie i Sadach głosować na Donatę Rapacką - nr 2 na liście PO :) W innych okręgach - chętnie podpowiemy, ale w prywatnej rozmowie ;) Co do planów i priorytetów - MJN i WWS już ogłosiły programy, pewnie są gdzieś w sieci, PO opublikuje program w ciągu kilku dni.
-
2014/10/16 17:16:27
Na Donkę zagłosowałabym w ciemno - ale mieszkam w sąsiednim okręgu :) PO tak w ogóle to nie moja bajka, więc zanim sobie jednak wybiorę kogoś z ich marymonckiej listy, muszę być naprawdę przekonana.

Nie przekonuje mnie zrzucanie winy na burmistrza Sielewicza. Nawet jeżeli zgodne z faktami. W końcu to koalicjant, to trochę nie fair, że wszystko co fajne to Bugla, a wszystko, co złe to Sielewicz. Polityka polega też na braniu odpowiedzialności za całość koalicji i chyba widziały gały, co brały i na co się zgadzały. Mnie teraz właśnie powstrzymuje przed poparciem PO to, że być może po wyborach jej radni znowu wejdą w układy z tym środowiskiem i Sielewicz dalej będzie szkodził Żoliborzowi, a "niedasię" będzie trwało.